• Wpisów:244
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 11:04
  • Licznik odwiedzin:32 285 / 3129 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Chciała mu to powiedzieć , ale cholernie się bała jego reakcji . Bała się odrzucenia albo właśnie tej miłości . Wie że była by to dla niej trudna miłość , ale dała by radę , bo o tym marzyła przez całe życie . Chciała mu to powiedzieć , ale nie dawała sobie z tym rady , jak tylko zaczynała on pytał " Co się dzieje ? " ona odpowiadała " już nic , naprawdę " Nie wiedziała czy tej jej humorki jego nie męczą . Bo przecież jaki facet lubi jak się tak mu głowe zawraca ? Właśnie ... Potem zaczęła szukać przyczyny , może to z nią jest cos nie tak ? Myślała o tym , pragnęła zmienić swoje życie . On jej w jakiś sposób pomagał , nic nie móił ale był . Zabolało ją to jak czasami zwyczjanie ją olewał , ale ona wiedziała że musi mieć swoje życie . W pewnym momencie on chiała z nią porozmawiać , zaczął rozmowę słowami " Poznałem już dawno temu super dziewczynę , jest mądra , piękna , zawsze można z nia porozmawiać ... " A ona miała łzy w oczach , bo sie w nim kochała a on chciał przedstawić jej jego nową dziewczynę . Nogi się pod nią ugięły . Ze łzami w oczach wstała i z rozmazanym makijazem , zaczęła mówić mu po kolei o jej uczuciach do niego , on był ździwiony , bo nic przedtem nie wiedział. Gdy skonczyła , przytuliła się do neiog mocna i wybiegając z parku krzyknęła " Bądź z nią szczęśliwy , proszę cię bądź z nią szczęśliwy ... " On nie wiedział co ma powiedzieć , chiał za nią biec , ale zniknęła gdzies w tłumie , szukał jej ale nie mógł znaleźć ... Po kilku godzinach zadzwonila jego komórka , odebrał i słyszał jej głos mówiła " tak bardzo cię kocham ... żegnaj . " Wystaraszył się , bo bał się o nią . Pobiegł do jej domu , tam była jej zapłakana matka i ojciec i smutni bracia . A ją wynosiła karetka , zauważył że ma podcięte żyły . Zaczął krzyczeć żeby się ocknęła , lekarze musili go siłą odganiać od niej . Rodzina pojechała z nią do szpitala . On pojechał pierwszym lepszym autobusem pod szpital , gdy dojechał w recepcji zapytał się o nią , recepcjonistka ze smutną miną powiedziała mu że jest na górze. Pojechał windą , zobaczył zapłakanych rodziców , dowiedział się że ona nie zyje , że nie udało się jej uratować . Załamany , smutny ... Siedział na ławce i żałował że jej wtedy nie znalazł w tym tłumie i że pozwolił by jej na to aby siebie skrzywdziła . 4 dni póxniej odbył się pogrzeb , gdy wszyscy się rozeszli on podeszedł do grobu obsypanego kwiatami i powiedział " Poznałem już dawno temu super dziewczynę , jest mądra , piękna , zawsze można z nia porozmawiać , znam ją od dziecka ... To jestes ty , tak bardzo cię kocham ... "

.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Doroleska: ślicznie szkoda że tak naprawdę nie jest :(
  • awatar Gość: Aż się ciepło na sercu zrobiło.. szkoda ze to nie prawdziwe..
  • awatar klauduś1: ale romantyczne :) super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›